Jak sprawdzić pomysł na biznes?

0

Gdy do głowy przychodzi Ci genialny pomysł na biznes, łatwo stracić trzeźwość osądu. Oczami wyobraźni widzisz już grube tysiące spływające na Twoje konto i zadowolonych klientów rozpowiadających o zaletach Twojej oferty wszystkim znajomym. Każdą inspirującą ideę trzeba jednak zderzyć z rzeczywistością, a im szybciej to zrobisz, tym lepiej. Po co marnować czas na planowanie działalności, która nie ma prawa „wypalić”?

Co więc zrobić, aby przejść od idei do konkretów? Jak sprawdzić pomysł na biznes?

Badania rynku

Jeżeli dopiero zaczynasz działać, najpewniej nie masz środków na szeroko zakrojone badania rynku. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, by zrobić własny research. W sieci można znaleźć wiele interesujących raportów i ankiet wykonywanych przez znane ośrodki badawcze. Jeżeli chcesz założyć internetowy sklepik z akcesoriami dla zwierząt domowych i znajdziesz raport, z którego wynika, że branża zoologiczna w ostatnich latach zwiększyła zyski o 300% i prawdopodobnie nadal będzie się rozwijać – to już będzie coś.

Poszukaj info na temat podobnych firm. Jak sobie radzą? Czy takie same pomysły nie upadały już w ostatnich latach? Co było przyczyną porażki?

Zainteresuj się także klientami. Aby sprawdzić pomysł na biznes określ grupę docelową i zbadaj jej zachowania. Jakie formy zakupów preferują? Co jest postrzegane przez nich pozytywnie, a co negatywnie? Do ilu klientów jesteś w stanie dotrzeć?

Każde badania powinny mieć jasno określony cel. Zastanów się, jakie dane są Ci potrzebne, by móc oszacować opłacalność biznesu, a następnie szukaj kolejno tych informacji.

Wykonaj próbę

Masz pomysł na nowy produkt? W takim razie wykonaj prototyp. Chcesz stworzyć ciekawą grę? Przygotuj demko albo realne przedstawienie rozgrywki. Wyprodukuj coś, co przyszli klienci będą mogli zobaczyć, wypróbować i ocenić.

Możesz też sprawdzić zainteresowanie Twoim pomysłem. Stwórz uproszczoną wersję planowanego serwisu internetowego lub stronę Twojego produktu i spróbuj go zareklamować. Zobacz, ile wejść na stronę uda się uzyskać i jak Twoja propozycja będzie postrzegana.

Zobacz, jak radzi sobie konkurencja

Chcesz stworzyć firmę podobną do tych, które już istnieją? To ułatwia odpowiedź na pytanie o to, jak sprawdzić pomysł na biznes – możesz przyjrzeć się dokładnie badaniom konkurencji. Jakie firmy już funkcjonują? Jak sobie radzą? Zarejestruj się jako ich klient. Zobacz jakie ceny oferują. Zastanów się, czy jesteś w stanie stworzyć realną konkurencję? Czy widzisz pole do ulepszeń? Na co narzekają ich klienci, a za co chwalą daną markę?

Sprawdź perspektywę klienta i współpracowników

Dobrze przemyśl perspektywę Twoich przyszłych klientów i współpracowników lub pracowników. Wiele pomysłów na biznes zaczyna się od wymyślenia sposobu na zarabianie pieniędzy… dla siebie. Jest to dość naturalne, ale niestety rozczarowanie możesz przyjść wtedy, gdy odkryjesz, że nikt nie będzie chciał dla Ciebie pracować za 5 zł brutto na godzinę, a klienci wolą tańszą alternatywę od Twojej oferty.

Jak sprawdzić pomysł na biznes? Przemyśl drogę, jaką musi pokonać klient, by kupić Twój produkt. Pomyśl, czy Twoja oferta ma dla niego uzasadnienie finansowe. Jakie korzyści będą mieli Twoi klienci z faktu, że postawili właśnie na Ciebie? To samo dotyczy pracowników i partnerów biznesowych. Sam ciekawy pomysł może nie wystarczyć, by inni chcieli działać na rzecz Twojej firmy.

Czy Twoja oferta jest dużo lepsza?

Aby zachęcić klienta do skorzystania z nowego rozwiązania (zwłaszcza, gdy jest ono droższe) musisz zaproponować produkt, który daje stosunkowo dużą, realną korzyść i odpowiada na prawdziwą potrzebę konsumenta. Wolisz kupić worek na śmieci ze ściągaczem ułatwiającymi zakładanie i chwytanie czy zwykły worek? Zapewne pierwsza opcja wygrywa, o ile nie jest dużo droższa. Ale czy np. kupisz inny jogurt, tylko dlatego, że jest w nowym opakowaniu, które łatwiej się otwiera? Niekoniecznie. Tutaj kluczowy jest smak i wartość odżywcza. Aby sprawdzić pomysł na biznes zastanów się, czy Twoje nowe rozwiązania są faktycznie tym, czego klienci potrzebują.

Czym są Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości? Czy warto z nich korzystać?

0

Pierwsze skojarzenie z hasłem „własna firma” dla Polaka oznacza zawsze – duże koszty, dużo papierków, groźny ZUS i Skarbówka. Niestety nasze państwo jest mocno nieprzyjazne przedsiębiorcom. Nic więc dziwnego, że powstały organizacje takie, jak Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości, które zarabiają na ułatwianiu startu młodym biznesom.

Czym są Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości i czy warto z nich korzystać?

Nie płacisz ZUS (zazwyczaj)

Najważniejsze zalety AIP dla wielu osób to prawdopodobnie łatwość zakładania firmy oraz brak konieczności opłacania ZUS-u. Startup, czyli coś na kształt przedsiębiorstwa w ramach organizacji, można założyć dosłownie w ciągu pięciu minut. Dzwonisz, umawiasz się, rozmawiasz z dyrektorem lokalnego AIP i podpisujesz umowę. To wszystko. Firma założona.

Aby startup mógł działać, płacisz Inkubatorom miesięczny abonament, który wynosi 300 zł, gdy jest ściągany z Twoich zarobków na firmowym koncie lub 370 zł, gdy subkonto świeci pustkami i robisz przelew z zewnątrz.

AIP wypłacają Ci gotówkę na podstawie umowy zlecenie lub umowy o dzieło, więc nie płacisz ZUS-u tak jak standardowe firmy. Problem jednak w tym, że umowa zlecenie już wymaga odprowadzenia składek, więc w tym wypadku całkowicie ZUS-u nie ominiesz. Jeśli zależy Ci na maksymalnym ograniczeniu kosztów, przed wstąpieniem do AIP zapytaj, czy Twoja forma działalności będzie się kwalifikować pod umowę o dzieło.

Nawiasem mówiąc, płacąc ZUS od umowy zlecenie wciąż masz tę przewagę, że odprowadzasz składki tylko wtedy, gdy faktycznie uda Ci się zarobić. Niezależne działalności nie mają tego przywileju.

Księgowość i pomoc prawna

Ważnym elementem odpowiedzi na pytanie o to, czym są Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości jest również dział księgowy i prawny. W cenie usługi zyskujesz pełną księgowość oraz porady prawne (ograniczone godzinowo w wersji darmowej). Jeżeli więc Twoja działalność wymagałaby opłacenia zewnętrznej księgowości – możesz doliczyć zaoszczędzone pieniądze do zysku. Z drugiej strony, warto zapoznać się z tabelą opłat. Niektóre operacje księgowe wymagają dodatkowej zapłaty.

Dział prawny i księgowy są zarówno plusem, jak i minusem AIP. Usługi w cenie są mocną stroną, ale na niekorzyść przedsiębiorcy działa konieczność weryfikacji wszystkich dokumentów przez Inkubator. Chcesz podpisać umowę z nowym klientem? Musisz ją najpierw wysłać do działu prawnego do weryfikacji. Gdy dokument jest zatwierdzony, wysyłasz go mailem do lokalnego Inkubatora. Tam umowa jest podpisana, a następnie wysłana do Ciebie (lub do odebrania osobistego). Największym problemem jest tu dział prawny, który na rozpatrzenie zapytania ma… tydzień. Gdy zdarzy się, że klient w zaakceptowanej umowie będzie chciał coś zmienić albo pracownik Inkubatora nabierze wątpliwości, umowa wraca do działu prawnego i czekasz kolejne pięć dni roboczych. Można ten proces przyspieszyć, ale to koszt 100 zł.

Trochę „papierologii” jest też przy wypłatach. Prowadząc jednoosobową działalność, po prostu dostałbyś pieniądze na konto od klienta – i już, możesz iść na zakupy. W przypadku AIP trzeba każdorazowo podpisać umowę, dostarczyć fakturę oraz wystawić rachunek do umowy. Nie jest to trudne, ale z pewnością nieco bardziej skomplikowane niż jednoosobowa działalność gospodarcza.

Z drugiej strony trzeba uczciwie przyznać, że nie tracisz czasu na działania związane z księgowością, więc można powiedzieć, że bilans godzinowy siedzenia w papierach wychodzi mniej więcej na zero.

Szkolenia i wsparcie

Do odpowiedzi na pytanie o to, czym są Akademickie Inkubatory Przedsiębiorczości warto dodać jeszcze informację na temat szkoleń i innych „miękkich” korzyści. Otóż AIP regularnie zapraszają na szkolenia dotyczące prowadzenia biznesu, pozyskiwania środków, umiejętności interpersonalnych etc. Szkolenia są darmowe lub wymagają wniesienia niewielkiej opłaty. Prawdziwa gratka dla miłośników rozwoju osobistego!

Plusem jest też możliwość skorzystania z darmowej przestrzeni biurowej oraz programów partnerskich. Są także organizowane spotkania z innymi startupami i mentorami, a obecność w grupie na FB może ułatwić znalezienie nowych klientów.

Podsumowanie

AIP mogą być bardzo dobrym wyborem dla młodego biznesu. Są dość wygodnym i niedrogim środowiskiem do przetestowania pomysłu. W dodatku możesz startować z pomysłem na działalność, jednocześnie nie rezygnując z aktualnego zatrudnienia. AIP współpracują z Tobą na podstawie umów cywilno-prawnych, więc formalnie nie prowadzisz działalności. To oznacza, że możesz być zatrudniony na umowę o pracę, podpisywać inne umowy cywilno-prawne, a nawet starać się o środki na rozpoczęcie działalności z funduszy unijnych.

 

Jak się rozwijać bardziej efektywnie?

0

Czujesz, że stoisz w miejscu a Twoje cele są tak samo odległe jak dwa lata temu? Gdzie popełniasz błąd? Co zrobić, by rozwijać się bardziej efektywnie?

Czytaj książki praktyków

Chcesz szybciej osiągnąć sukces? W takim razie korzystaj z doświadczenia innych. W bibliotekach znajdziesz mnóstwo książek pełnych historii i porad osób, które wiele osiągnęły w interesującej Cię dziedzinie. Jeśli zastanawiasz się jak się rozwijać efektywniej, zacznij od śledzenia ludzi, którym udało się znaleźć dobre odpowiedzi na to pytanie. To nie tylko solidna dawka inspiracji, ale również wiedzy przybliżającej Cię do upragnionego celu.

Stwórz plan

Wiele osób marzy o tym, by kupić sportowe auto, przeprowadzić się do Australii lub stworzyć popularny sklep internetowy. Jednak, gdy zapytasz ich o to, w jaki sposób zamierzają osiągnąć swój cel… zapada cisza. Ewentualnie padają różne odpowiedzi na pytanie o to, dlaczego jeszcze nie udało się spełnić marzeń. Nie popełniaj błędu szukania powodów, by czegoś nie robić zamiast sposobów, jak tego dokonać.

Jak się rozwijać efektywniej? Zastanów się dokładnie, czego chcesz i w jaki sposób możesz to osiągnąć. Zaplanuj kolejne kroki. Wyznacz sobie mniejsze cele pośrednie i określ czas, w jakim chcesz je zrealizować. W ten sposób zamienisz marzycielstwo w coś realnego i namacalnego, po co można sięgnąć i to już niebawem! Pamiętaj, by kolejne kroki były dobrze przemyślane. Nie dawaj sobie zbyt mało czasu – staraj się rzetelnie oszacować swoje możliwości.

Pokonaj słabości

Często zrealizowanie celów wymaga wyjścia poza swoją strefę komfortu. Gdy masz już pracę, a może i założyłeś rodzinę, otacza Cię grupka dobrych znajomych, masz gdzie mieszkać i co jeść – łatwo popaść w przyjemny letarg. Kto chciałby wychodzić poza to bezpieczne, miłe otoczenie? Niestety, często osiąganie nowych celów oznacza, że musisz zaryzykować i przeżyć solidną dawkę stresu. Warto sobie uświadomić, że pokonanie strachu jest jedną z rzeczy niezbędnych, by dojść do wymarzonego stanowiska w firmie, założenia biznesu lub przeprowadzki do innego miasta czy kraju.

Każda zmiana wymaga wyjścia poza to, co znane i bezpieczne. Ale dobra wiadomość jest taka, że po paru stresujących dniach Twoje nowe otoczenie też stanie się znane i bezpieczne. A do tego już będziesz bliżej miejsca, o którym marzyłeś!

Działaj!

Na koniec najbardziej trywialny, a jednocześnie najważniejszy punkt. Jak się rozwijać bardziej efektywnie? Poprzez działanie! To zaskakujące, jak wiele osób popełnia błąd „nieróbstwa”. Każdy ma jakieś marzenia, ale tylko garstka ludzi naprawdę stara się je zrealizować. Większość pozostaje w sferze marzycielskiej lub zacina się na ciągłym planowaniu i przekładaniu działań. Tymczasem tylko czyny mogą sprawić, że faktycznie osiągniesz wyznaczony cel.

Co więcej, jest wysoce prawdopodobne, że nawet najbardziej dopracowany plan nie przewidzi wszystkich komplikacji i możliwych błędów do popełnienia. Jakie będzie Twoje rozczarowanie, gdy po latach planowania okaże się, że Twoje założenia były błędne? A gdybyś zrealizował plan wcześniej, mógłbyś już ruszać z nowym pomysłem albo ulepszoną wersję poprzedniego planu. Lepiej odnieść trzy realne porażki i próbować po raz czwarty niż wiecznie przygotowywać się do idealnego startu.

A więc zasad numer jeden: działaj!

Sposoby na zarabianie w internecie

0

Jak zarabiać w sieci? To pytanie, które stawia sobie wiele studentów, nowych osób na rynku pracy i każdy, kto szuka wygodnego sposobu na zarobek albo dodatkowego źródła pieniędzy. Na pewno o kilku metodach już słyszałeś. Jest ich całkiem sporo, a gdy ma się głowę otwartą, można też znaleźć nowe, kreatywne rozwiązania. Poniżej przedstawiamy te już przetarte szlaki, czyli popularne sposoby na zarabianie w internecie. Która technika najbardziej do Ciebie przemawia?

Programy partnerskie

Programy partnerskie są jednym z najprostszych sposób na zarobkowanie w sieci. Na czym to dokładnie polega? Przede wszystkim na polecaniu innym internautom produktów lub usług wybranej firmy. Tej, której jesteś – nomen omen – partnerem. Odbywa się to przy pomocy linków referencyjnych. Dostajesz od Twojego zleceniodawcy odpowiednie odnośniki, a także dostęp do treści reklamowych, takich jak banery czy przyciski. Szczegóły mogą się różnić. Zawsze jednak Twoje zadanie polega na promowaniu, doradzaniu, reklamowaniu, ogłaszaniu… i wklejaniu linków, które będą prowadzić do strony partnera. Jeżeli ktoś z Twojego polecenia kupi komputer, suszarkę albo weźmie kredyt procent od sprzedaży idzie na Twoje konto. Czasem nawet klient nie musi wejść bezpośrednio z Twojego linka. Wystarczy, że odwiedził Twoją stronę, a np. tydzień później przypomniał sobie o ofercie i złożył zamówienie. Takie rozwiązanie sprawia, że programy partnerskie, jako sposób na zarabianie w internecie są jeszcze korzystniejsze i pozwalają realnie docenić wkład partnera.

Dodatkowe środki można też pozyskać, przyłączając do programu kolejne osoby. Wówczas część ich zarobku będzie szła na Twoje konto.

Zarabianie na reklamach

Inną popularną metodą jest szukanie sposobu na zarabianie na reklamach. Niektóre osoby tworzą w tym celu bloga albo wiele blogów. Faktycznie jest szansa na pozyskanie reklamodawców albo zarobek z programu partnerskiego po umieszczeniu banera na własne stronie, tyle że niestety ta metoda zwykle nie daje spektakularnych rezultatów, a wymaga wiele wysiłku: stworzenie bloga, prowadzenie strony, promowanie, pozycjonowanie… Lepiej szukać pieniędzy gdzie indziej.

Filmy na YouTube

Wszystkie listy przedstawiające sposoby na zarabianie w internecie muszą zawierać też informację na temat YouTube’a. Nagrywanie własnych filmów to ciekawe hobby, a także dobry sposób na zarobek, jeżeli uda się zebrać pokaźne grono fanów. YouTuberzy zarobkują zarówno na reklamach doklejanych do filmów, jak i lokowaniu produktów w swoich produkcjach. Zwykle to drugie źródło jest ważniejsze. Najbardziej popularni YouTuberze utrzymują się tylko z kręcenia filmików, a ścisła czołówka zarabia dosłownie miliony.

Dodajmy też, że nie musisz koniecznie stawać się osobą publiczną, jeśli nie lubisz kamery (albo kamera Ciebie). Nic nie stoi na przeszkodzie, by publikować interesujące animacje, kompilacje wideo czy ciekawe programy informacyjne.

Prowadzenie bloga

Na blogu w klasycznej wersji pisanej również można zarabiać, ale głównym źródłem raczej nie będą reklamy. Popularne blogi są w stanie przynosić pokaźne dochody na podobnej zasadzie, jak filmy na YouTube – dzięki artykułom sponsorowanym. Jeśli mocno siedzisz w jakiejś tematyce i potrafisz zgrabnie pisać, możesz spróbować wystartować z blogiem. Kto wie, może za pół roku będzie to Twój sposób na zarabianie w internecie.

Usługi internetowe

Jest wiele usług, które można wykonywać po godzinach lub traktować je jako zajecie podstawowe. Należą do nich np. copywriting oraz tworzenie grafiki komputerowej. Jeżeli potrafisz sprawnie posługiwać się słowem pisanym albo tworzysz znakomite logotypy, spróbuj znaleźć klienta, który będzie chciał Ci zapłacić za pracę tego rodzaju. Gdy uda Ci się zbudować portfolio, kolejni klienci będą pojawiać się coraz częściej.

Do takich sposobów zarabiania przez internet można doliczyć również prowadzenie fanpage’a, pisanie płatnych postów na forach albo linkowanie do konkretnych stron.

Pożyczki społecznościowe

Do metod zarobkowania w sieci możemy zaliczyć też pożyczki społecznościowe. Tak zwany social lending polega na pożyczaniu pieniędzy za pośrednictwem przygotowanych do tego platform. Odbiorcami są inni internauci, którzy następnie zwracają nam środki powiększone o umówiony wcześniej procent. Na jednego pożyczkobiorcę może się złożyć wielu inwestorów. Zarabianie na pożyczkach społecznościowych trochę przypomina spekulacyjną grę na giełdzie. Może jednak stanowić satysfakcjonujące zajęcie po pracy i zapewnić całkiem niezłą stopę zwrotu.

Co to są pożyczki społecznościowe?

0

Słyszałeś już o pożyczkach społecznościowych? To forma inwestowania i pożyczania, która dotarła do polski w 2008 roku. Po angielsku określa się to zjawisko mianem social lending. A na czym ono polega? Co to są pożyczki społecznościowe? Najważniejsze informacje znajdziesz poniżej. Zastrzegamy, że szczegóły działania poszczególnych serwisów mogą się różnić.

Czym jest social lending?

Najpierw odpowiedzmy na podstawowe pytanie, czyli ogólnie „o co chodzi?”. Otóż pożyczki społecznościowe są nieco zbliżone do dobrze znanych startupów, tyle że nie inwestujesz w czyiś pomysł i w zamian nie dostajesz produktu lub usługi, ale zwrot gotówki plus odpowiednie oprocentowanie. Oczywiście można być też po drugiej stronie transakcji. Wówczas dostajesz pieniądze od inwestorów i musisz je zwrócić po ustalonym oprocentowaniu.

Na każdego pożyczającego może się złożyć kilku inwestorów, a największy urok tego, czym są pożyczki społecznościowe polega na każdorazowo ustalanym oprocentowaniu. Jeżeli wynegocjujesz niskie stawki, to tanio pożyczysz pieniądze. Jeżeli nie uda się przyciągnąć takiego inwestora, będziesz musiał zapłacić więcej. Po stronie inwestorów sytuacja wygląda analogicznie – można znaleźć pożyczkobiorców, którzy będą chcieli pożyczyć na wysoki procent, a wtedy zarobisz więcej.

Aukcje pożyczkowe

Podstawowym narzędziem do pożyczania pieniędzy w social lendingu są aukcje. Pożyczkobiorca zakłada własną aukcję, w której określa najważniejsze parametry, np. wysokość pożyczki, czas spłaty oraz maksymalne oprocentowanie. W aukcji biorą udział inwestorzy. Każdy z nich określa, na jaki procent jest w stanie udzielić pożyczki. Aukcję wygrywają najtańsi inwestorzy. Następnie obie strony muszą potwierdzić chęć zawarcia transakcji.

Oferty inwestorów

Odpowiedź na pytanie co to są pożyczki społecznościowe będzie pełna, gdy przedstawimy również odwrotność aukcji, czyli oferty inwestorów. Możliwe jest bowiem działanie w przeciwnym kierunku. To inwestor może być inicjatorem – gdy opublikuje własną propozycję. Inwestor określa, ile jest w stanie pożyczyć i jakie oprocentowanie go interesuje. Do inwestora mogą się zgłosić pożyczkobiorcy, którym te warunki odpowiadają.

Weryfikacja pożyczkobiorców

Social lending oczywiście nie może się odbyć bez weryfikacji pożyczkobiorców. Każdy inwestor chce mieć pewność, że pożycza pieniądze osobie godnej zaufania i wypłacalnej. Zależnie od portalu metody weryfikacji mogą się różnić. Należą do nich:

  • Oceny od innych inwestorów, którzy pożyczali pieniądze danemu pożyczkobiorcy.
  • Komentarze innych inwestorów.
  • Staż w portalu i ocena serwisu bazująca na poprzednich spłatach.
  • Weryfikacja poprzez media społecznościowe.
  • Weryfikacja na podstawie dokumentów wystawionych w miejscu pracy.
  • KRD, ERIF, InfoMonitor.
  • Sprawdzanie pożyczkobiorcy w bazach kredytowych.
  • Weryfikacja adresu i tożsamości.

Niektóre portale są też założone lub wspierane przez banki. Wówczas główną rolą banku jest właśnie pomoc w weryfikacji pożyczkobiorcy.

Ile można na tym zarobić?

Szukasz odpowiedzi na pytanie co to są pożyczki społecznościowe, by dowiedzieć się, jak wiele jesteś w stanie na nich zyskać jako inwestor? Zyski inwestorów są na pewno wyższe niż na bezpiecznych lokatach. Mogą też przewyższać wiele funduszy inwestycyjnych. Regularne inwestowanie może dać zwrot na poziomie kilkunastu procent, a najwprawniejsi inwestorzy są w stanie osiągnąć zwroty nawet trzydziestoprocentowe.

Ważnym czynnikiem jest tu rzecz jasna wypłacalność pożyczkobiorców. Serwisy pożyczek społecznościowych podają, że pieniądze wracają do inwestorów w 92-100% przypadków.

Jak znaleźć pomysł na biznes?

0

Prowadzenie własnego biznesu to marzenie wielu osób zatrudnionych na etacie. To także perspektywa dobrych zarobków w przypadku osiągnięcia sukcesu. Jednak zanim ruszysz na podbój rynku, musisz odpowiedzieć na nieuniknione pytanie – czym się zajmować? Jak znaleźć pomysł na biznes?

Biznes powstający z pasji

Po sukcesie Apple i filmach o Stevie Jobsie świat zalała fala młodych przedsiębiorców tworzących biznesy w poczuciu misji zmieniania świata i realizowania własnych pasji. Naśladownictwo Jobsa bywa dość kuriozalne, ale ma w sobie pozytywna cechę: zachęca ludzi do szukania pomysłów na biznes połączony z ich własną pasją. Jak naprawdę wyglądały kulisy powstawania jednej z najbardziej znanych marek komputerów osobistych? Czy faktycznie kariera Jobsa miała w sobie tyle romantyzmu, jak w produkcjach filmowych? Tego nie wiemy, ale niezależnie od odpowiedzi, szukanie pomysłu na biznes wśród własnych zainteresowań, przekonań i pragnień z pewnością ma sens. I jest to całkiem logiczne. I tak lubisz poświęcać czas na swoją pasję. Dlaczego więc nie zacząć by na tym zarabiać? Czy może być coś lepszego niż zarobkowanie na rzeczy, którą robi się z przyjemnością?

Jakie pomysły mogą powstać w taki sposób? Na przykład sklep zgodny z Twoim hobby, kanał na YouTube przedstawiający dane zagadnienie, firma pośrednicząca w usługach w Twojej ulubionej branży… możliwości jest mnóstwo.

Wychodzenie od własnej pasji podczas zastanawiania się jak znaleźć pomysł na biznes ma jeszcze jedną zaletę – nawet jeżeli się nie uda, to Twój czas nie będzie zmarnowany. W końcu i tak robiłeś coś, co sprawia Ci przyjemność.

Kopiuj pomysły innych

A teraz czas na zupełnie przeciwne rozwiązanie, które również może okazać się skuteczne. Nie masz na tyle mocnych zainteresowań, żeby startować z czymś oryginalnym? W takim razie wykorzystaj to, co już działa.

Skoro w sieci są już cztery znane sklepy online skupione na sprzęcie do domowej wędzarni, to znaczy, że piąty sklep również powinien zadziałać – o ile tylko włożysz w ten biznes odpowiednią ilość czasu i pieniędzy.

Gdy zastanawiasz się, jak znaleźć pomysł na biznes rozejrzyj się – wokół Ciebie jest mnóstwo działających dużych i małych firm. Pomyśl, którą z nich mógłbyś prowadzić? Na czym się znasz? W co jesteś gotów zainwestować?

Przekształć pracę naukową w biznes

Jeżeli myślisz o biznesie raczej w dłuższej perspektywie i bierzesz taką formę zarobkowania jako jedną z możliwych opcji w przyszłości, być może warto połączyć ją z karierą naukową. Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że doktorat na uczelni może się zakończyć stworzeniem dochodowego biznesu. Oczywiście dotyczy to przede wszystkim kierunków technicznych. Jeżeli interesuję Cię chemia, środki ochrony roślin czy detergenty, możesz zająć się ich badaniem naukowo. Doktorat może być całkiem dobrze płatny po otrzymaniu korzystnych grantów. A odpowiedź na pytanie jak znaleźć pomysł na biznes przyjdzie sama. Przetestujesz nową formułę na uczelni? Będzie lepsza od środków dostępnych na rynku? Świetnie, w takim razie już wiesz, co warto produkować.

Minusem są w tym przypadku niestety regulaminy niektórych uczelni, które mogą ograniczać możliwość zarobkowania na patentach stworzonych przy pomocy pracy na doktoracie.

Otwórz biznes w swojej branży

Dobrą odpowiedzią na pytanie o to, jak znaleźć pomysł na biznes, jest również Twoje aktualne stanowisko pracy. Zajmujesz się pozycjonowaniem w dużej agencji interaktywnej? Może czas otworzyć niezależną firmę związaną z samym SEO? Doskonale znasz się na content marketingu? Może w takim razie czas stworzyć przedsiębiorstwo dostarczające usługi właśnie w tym zakresie? Dużą przewagą tego pomysłu jest fakt, że już znasz się na rzeczy. Jeżeli dołożysz do tego sprawne zarządzanie i dobrą organizację pracy, sukces powinien być kwestią czasu.

 

Jak sobie radzić ze stresem w pracy?

0

Nerwowo sprawdzasz skrzynkę pocztową co dziesięć minut, gdy tylko wyślesz maila do przełożonego? Pocą Ci się ręce na samą myśl, że będziesz rozmawiać z trudnym klientem? Nie jesteś w stanie normalnie wypocząć, bo przejmujesz się tym, że po weekendzie znowu musisz rano wstać do pracy? To znaczy, że „stres Cię zjada” i czas coś z tym zrobić, zanim nerwy Cię wykończą. Wiele osób, znajduje złą odpowiedź na pytanie, jak sobie radzić ze stresem w pracy, sięgając po leki uspokajające, alkohol albo lekkie narkotyki. Niestety to prosta droga do uzależnienia. Nowe badania sugerują, że nie tyle same substancje są uzależniające, co ich połączenie z poczuciem ulgi w nieprzyjemnej sytuacji. Szukanie ucieczki od stresu to niestety dobry przykład takiego mechanizmu.

Na szczęście są lepsze sposoby niż chemia i nielegalne zioła. Wypróbuj metody przedstawione poniżej.

Znajdź źródło strachu i przyznaj się do niego

Praca Cię stresuje? To nic przyjemnego, ale z pewnością nie każdy element w Twoim miejscu zatrudnienia wzbudza w Tobie nieprzyjemne emocje. Aby poradzić sobie ze stresem w pracy najpierw musisz określić, czego dokładnie się boisz. Jest to o tyle trudne zadanie, że prawdopodobnie sam przed sobą wstydzisz się przyznać do tego, iż źródłem lęku jest np. krytyka ze strony przełożonej albo agresywny klient. Najczęściej panowie mają problem z zaakceptowaniem własnych lęków – w końcu strach nie pasuje stereotypowego obrazu męskości. Niestety tłumione lęki mają tendencję do powracania ze zdwojoną siłą i mogą się przerodzić w poważne zaburzenia. Zauważysz, że już samo określenie źródła lęku pozwoli Ci na zredukowanie strachu.

Zaakceptuj swój stres. Każdy się czegoś boi! Jeżeli będziesz się wypierać strachu, będzie on jeszcze większy. Gdy go określisz i zaakceptujesz, będziesz mógł zacząć nad nim pracować.

Pamiętaj, że potrzebujesz relaksu

Stres sprawia, że trudno się zrelaksować i czasem taka sytuacja jest korzystna. Gdy czujesz silną motywację (nawet negatywną) do działania, możesz osiągnąć dobre rezultaty. Przydaje się to wtedy, gdy musisz nauczyć się na stresujący egzamin albo wykonać ważne zlecenie na ścisły deadline. Jednak brak relaksu nie może być permanentny.

Wobec tego jak poradzić sobie ze stresem? Spróbuj zaplanować czas na relaks i konsekwentnie trzymaj się tego planu. Pozwól sobie na odpoczynek każdego wieczora po pracy. Unikaj w tym czasie innych źródeł stresu. Spędzaj czas tak jak lubisz, w gronie znajomych lub samotnie. Oglądaj filmy, słuchaj muzyki i… idź długi spacer.

Więcej się ruszaj

W ten sposób docieramy do kolejnego ważnego punktu, a więc aktywności fizycznej. Bieganie, rower czy wspomniany spacer to znakomite odpowiedzi na pytanie o to, jak radzić sobie ze stresem w pracy. Sport pomaga na dwa sposoby: po pierwsze, rozładowujesz negatywną energię; po drugie, działają pozytywne hormony. Długotrwały wysiłek sprawia, że Twój mózg uwalnia endorfiny, które są jak naturalny narkotyk. Wcześniej wspomnieliśmy wprawdzie, żeby unikać „dragów”, ale chyba przyznasz, że uzależnienie od 30 minutowego biegu kilka razy w tygodniu na pewno nie wyjdzie Ci na złe.

Dodajmy, że lepiej w redukowaniu stresu sprawdza się trening typu cardio niż trening siłowy.

Uważaj na to co jesz

Bardzo duże znaczenie dla samopoczucia w pracy może mieć też dieta. Przede wszystkim powinieneś zwrócić uwagę na kawę! Niewiele osób zdaje sobie sprawę z tego, że kofeina ma nie tylko działanie pobudzające, ale również wzmaga poczucie lęku. Jeżeli męczy Cię wysoki poziom stresu, spróbuj odpuścić sobie na jakiś czas picie kawy oraz mocnej herbaty.

Nie uciekaj przed nieuniknionym

Złym nawykiem wielu osób w stresie jest odkładanie zadań na później. To naturalna reakcja – chcemy odsunąć od siebie nieprzyjemne doświadczenie, jak pies uciekający przed swoim panem, aby nie dostać klapsa za poszarpanie firanek. Niestety, taki „klaps” jest zazwyczaj nieunikniony w sprawach zawodowych. Mowa oczywiście nie o tym, że spotka Cię kara, ale o tym, że i tak będziesz musiał wykonać zadanie, które od siebie odsuwasz.

Aby pozbyć się stresu w pracy najlepiej skończyć z odkładaniem spraw na później. Takie podejście sprawia, że obowiązki się piętrzą, czasu zostaje coraz mniej, a w konsekwencji stres jest coraz większy. Spróbuj działać zawsze w sposób systematyczny i zorganizowany, a najbardziej stresujące zadania wykonuj w takim samym trybie, jak każde inne zlecenie.

Jak przedstawić słabe strony na rozmowie kwalifikacyjnej?

0

Większość rozmów kwalifikacyjnych odbywa się według schematu, co jest dla Ciebie dobrą wiadomością – możesz się łatwiej do nich przygotować. Wśród standardowych pytań pojawia się to, o słabe strony. Naturalnie nie jest to zbyt wygodna część konwersacji z rekruterem. Wobec tego jak przedstawić słabe strony na rozmowie kwalifikacyjnej, żeby nie pogrzebać swoich szans na zatrudnienie?

Podaj słabe strony, które nie mają znaczenia dla pracodawcy

Prostym sposobem na wybrnięcie z niewygodne pytania jest podanie takich wad, które nie mają dużego znaczenia dla przyszłego pracodawcy. Aplikujesz na stanowisko technika-informatyka? Wobec tego nikomu nie będzie specjalnie przeszkadzać, że Twoją wadą jest niezbyt wysoka kontaktowość. Tutaj ważniejsze są twarde kompetencje. A może starasz się o pracę, która będzie wykonywana całkowicie zdalnie? Jak wtedy przedstawić słabą stronę na rozmowie kwalifikacyjnej? Cóż, w takim wypadku możesz wskazać na tendencję do długiego spania a nawet spóźniania się na spotkania. Jednak nie zapomnij dodać, że zawsze trzymasz się deadline’ów!

Nie musisz być w 100% szczery

Pamiętaj, że rozmowa kwalifikacyjna to nie spowiedź. Oczywiście rekruter chętnie dowie się o Tobie jak najwięcej – jego celem jest zdobycie dużej ilości informacji, które pozwolą na ocenienie Ciebie w kontekście przyszłego stanowiska pracy. Jednak Twoim celem podczas udzielania odpowiedzi na pytanie o słabe strony, jak i podczas całej rozmowy kwalifikacyjnej powinno być zrobienie jak najlepszego wrażenia. Obie strony tej konwersacji zdają sobie sprawę z tego, że jest to pewna konwencja i każdy interlokutor realizuje własne zadania. Nie musisz kłamać, ale nie masz też obowiązku szczerego informowania rekrutera o wszystkich Twoich wadach i sytuacjach, w których zawiodłeś… Staraj się za to mówić jak najwięcej o pozytywach!

Wady, które są zaletami

Sprytnym sposobem na znalezienie odpowiedzi na pytanie o słabe strony na rozmowie kwalifikacyjnej jest przedstawienie wyłącznie wad, które są… zaletami. Idziesz na rozmowę o pracę na stanowisko księgowego? W takim razie możesz napomknąć, że Twoi znajomi czasem uważają, że zbyt analitycznie podchodzisz do niektórych spraw i denerwuje ich Twoje nadmiernie logiczne myślenie. A może chcesz być szefem teamu? W takim razie na pewno wadą nie będzie to, że masz tendencje zdobywania przywództwa w grupie.

Dodajmy jednak, że jest to taktyka dość ryzykowna, która wymaga wyczucia. Jeżeli powiesz np., że Twoją wadą jest niemożność powstrzymania chęci do ciągłego samorozwoju… wypadniesz dość mało wiarygodnie.

Nie rozgaduj się za bardzo

Niektórzy ludzie z natury są rozmowni i lubią opowiadać o sobie. Są też wśród nich tacy, którzy chętnie podkreślają własne wady… Na pewno znasz choć jedną personę mówiącą przy każdej okazji coś w stylu „no tak, oczywiście jak zawsze musiałam zepsuć” albo „ja to zawsze coś sknocę” itp. Jeżeli masz takie tendencje i padnie pytanie o Twoje wady, postaraj się opanować chęć podzielenia się z przyszłym pracodawcą wszystkimi swoimi minusami. Być może jesteś w stanie zyskać w ten sposób sympatię znajomych, którzy lubią Twoją niefrasobliwość. Jednak pracodawca chce mieć przede wszystkim kompetentnego, rozsądnego i szybko uczącego się pracownika. Przedstawianie słabych stron na rozmowie kwalifikacyjnej zdecydowanie warto ograniczyć do 1-2 pozycji.

Powiedz w jaki sposób radzisz sobie ze swoimi słabościami

Mówienie o wadach najlepiej uzupełnić wspomnieniem na temat metod radzenia sobie ze słabymi stronami. Jesteś perfekcjonistą? Skoro sam o tym mówisz, to znaczy, że dobrze zdajesz sobie z tego sprawę, więc powinieneś jakoś tę wadę ograniczać. W takim wypadku powiedz, że starasz się skupiać na priorytetach zlecenia i nie wchodzić tak głęboko w szczegóły. A może jesteś spóźnialskim? W takim razie wspomnij, że właśnie dlatego nastawiasz budzik zawsze piętnaście minut wcześniej, bo już przetestowałeś ten scenariusz i wiesz, że wtedy zawsze dasz radę się wyrobić. Trudno Ci się skupić, gdy wokół jest wielu współpracowników? Wobec tego przedstawianie słabych stron na rozmowie o pracę uzupełnij stwierdzeniem, że zawsze zabierasz ze sobą słuchawki do telefonu, by słuchać muzyki, która pozwala Ci się odciąć i skoncentrować na pracy.

Pierwsze dni w nowej pracy – jak przez nie przebrnąć?

0

Podejmując nową pracę, zależy nam przede wszystkim na tym, aby zrobić jak najlepsze pierwsze wrażenie. Staramy się ukazać jak najwięcej swoich umiejętności, zapoznać się z większością zespołu, a także zaimponować szefowi. Trzeba jednak pamiętać, by zachować w tym wszystkim umiar i nie przesadzić ani w jedną, ani w drugą stronę. Od czego więc zacząć?

ZOBACZ TEŻ